nie da się chodzić po ścianach.
ale można stłumić w sobie wszystko co się czuje.
i nikt nie usłyszy niemego krzyku.
26 wrz 2010
24 wrz 2010
23 wrz 2010
pustka.
w głowie, w sercu, w duszy.
byłam snem na jawie.
zapewniałam kosmiczne noce, ale zabrakło dla mnie miejsca w codziennej rzeczywistości.
hurts - illuminated
byłam snem na jawie.
zapewniałam kosmiczne noce, ale zabrakło dla mnie miejsca w codziennej rzeczywistości.
hurts - illuminated
22 wrz 2010
czegoś mi brak.
słodkości i przytulenia.
z tym słodkim to jeszcze sobie jakoś poradzę...
mam gdzieś schowaną tabliczkę czekolady.
gorzej z tym przytuleniem...
dla wtajemniczonych - HBC to nie jest.
po prostu mam już dość mieszkania samej.
dziewczyny wróćcie już!
z tym słodkim to jeszcze sobie jakoś poradzę...
mam gdzieś schowaną tabliczkę czekolady.
gorzej z tym przytuleniem...
dla wtajemniczonych - HBC to nie jest.
po prostu mam już dość mieszkania samej.
dziewczyny wróćcie już!
21 wrz 2010
20 wrz 2010
zmęczone literki.
alkohol uderza do głowy.
palce ślizgają się po klawiaturze.
myli się kolejność, zdania się nie tworzą.
ale to nic...
rano nie będzie już śladu.
a ja zostanę z moją głową pełną przeróżnych myśli...
palce ślizgają się po klawiaturze.
myli się kolejność, zdania się nie tworzą.
ale to nic...
rano nie będzie już śladu.
a ja zostanę z moją głową pełną przeróżnych myśli...
19 wrz 2010
przyjemności.
dziś zrobiłam sobie dzień przyjemności.
ubrałam się elegancko jak na niedzielę przystało.
założyłam buty na obcasie, co nie zdarza się często.
po pracy przespacerowałam się przez centrum opola
i usiadłam w ulubionej herbaciarni.
pijąc przepyszną herbatę lemona grejpfrut przeglądałam ciekawe książki.
zapoznałam się z różnorodnymi przepisami na herbatę.
zjadłam dużo kostek mlecznej czekolady.
a teraz słucham cudownej muzyki.
proszę nie przeszkadzać.
ubrałam się elegancko jak na niedzielę przystało.
założyłam buty na obcasie, co nie zdarza się często.
po pracy przespacerowałam się przez centrum opola
i usiadłam w ulubionej herbaciarni.
pijąc przepyszną herbatę lemona grejpfrut przeglądałam ciekawe książki.
zapoznałam się z różnorodnymi przepisami na herbatę.
zjadłam dużo kostek mlecznej czekolady.
a teraz słucham cudownej muzyki.
proszę nie przeszkadzać.
18 wrz 2010
nieszczęśliwa głowa.
głowa - miejsce miliona myśli.
kolorowych, brudnych, wstydliwych.
przystań dla nadziei.
azyl dla marzeń.
kolorowych, brudnych, wstydliwych.
przystań dla nadziei.
azyl dla marzeń.
17 wrz 2010
miłość.
pamiętać po 35 latach z jakich kwiatów był zrobiony ślubny bukiet żony... bezcenne.
a ja spotkałam dziś takiego pana.
:)
a ja spotkałam dziś takiego pana.
:)
16 wrz 2010
smutna myśl, którą się tańczy.
to tango argentyńskie.
pełne emocji, improwizacji i bliskości partnerów.
pewnego dnia kupię sobie buty do tańca, na wysokim obcasie, znajdę odpowiedniego partnera i nauczę się jak ruchem, dotykiem i swoją wrażliwością zatańczyć smutne myśli...
pełne emocji, improwizacji i bliskości partnerów.
pewnego dnia kupię sobie buty do tańca, na wysokim obcasie, znajdę odpowiedniego partnera i nauczę się jak ruchem, dotykiem i swoją wrażliwością zatańczyć smutne myśli...
15 wrz 2010
z cyklu takie jest życie.
boli mnie, że dzisiaj uczciwość nie jest ceniona.
boli mnie, że prawda nie jest ważna, bo liczy się cwaniactwo i mocne plecy.
jest mi strasznie przykro, gdy ktoś kieruje się w swym życiu wartościami, cierpi niesprawiedliwość z powodu ich przestrzegania.
kiedy to się skończy? kiedy bycie uczciwym człowiekiem stanie się "modne" i powszechnie stosowane?
marzy mi się by pewnego dnia usłyszeć, zobaczyć, samej doświadczyć, że bycie uczciwym popłaca.
na razie niestety tak nie jest.
nie poddawajmy się w walce o to by uczciwość zwyciężała nad cwaniactwem i podstępnością.
może nie jutro, może nie za dwa lata, ale kiedyś w końcu uczciwość będzie cenioną i stosowaną w życiu ludzi wartością.
boli mnie, że prawda nie jest ważna, bo liczy się cwaniactwo i mocne plecy.
jest mi strasznie przykro, gdy ktoś kieruje się w swym życiu wartościami, cierpi niesprawiedliwość z powodu ich przestrzegania.
kiedy to się skończy? kiedy bycie uczciwym człowiekiem stanie się "modne" i powszechnie stosowane?
marzy mi się by pewnego dnia usłyszeć, zobaczyć, samej doświadczyć, że bycie uczciwym popłaca.
na razie niestety tak nie jest.
nie poddawajmy się w walce o to by uczciwość zwyciężała nad cwaniactwem i podstępnością.
może nie jutro, może nie za dwa lata, ale kiedyś w końcu uczciwość będzie cenioną i stosowaną w życiu ludzi wartością.
14 wrz 2010
pociągiem przez wrocław, niemcy, utah i alaskę.
tlk katowice-opole. pociąg opóźniony 35 minut.
stoję na peronie z ciężkim plecakiem i czekam.
w końcu jest, wsiadam znudzona.
znajduję wolny przedział, wchodzę i zajmuję miejsce przy oknie.
przysiadają się dwie dziewczyny.
po chwili dołączają do nas dwaj przystojni i eleganccy młodzi mężczyźni.
zakładam już słuchawki na uszy lecz przerywa mi ciekawa konwersacja po angielsku.
po 15 minutach dowiaduję się, że ci przystojni młodzieńcy to amerykańscy Mormoni.
rozmawiamy wszyscy w szóstkę o sobie, o Bogu, swojej wierze, o polsce i ameryce.
i szczerze wam powiem, nigdy tak szybko i przyjemnie nie minęła mi podróż z katowic do opola.
szkoda było wysiadać...
reszta współpasażerów jechała do wrocławia.
fantastyczna podróż ze wspaniałymi ludźmi.
mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ich spotkam.
stoję na peronie z ciężkim plecakiem i czekam.
w końcu jest, wsiadam znudzona.
znajduję wolny przedział, wchodzę i zajmuję miejsce przy oknie.
przysiadają się dwie dziewczyny.
po chwili dołączają do nas dwaj przystojni i eleganccy młodzi mężczyźni.
zakładam już słuchawki na uszy lecz przerywa mi ciekawa konwersacja po angielsku.
po 15 minutach dowiaduję się, że ci przystojni młodzieńcy to amerykańscy Mormoni.
rozmawiamy wszyscy w szóstkę o sobie, o Bogu, swojej wierze, o polsce i ameryce.
i szczerze wam powiem, nigdy tak szybko i przyjemnie nie minęła mi podróż z katowic do opola.
szkoda było wysiadać...
reszta współpasażerów jechała do wrocławia.
fantastyczna podróż ze wspaniałymi ludźmi.
mam nadzieję, że jeszcze kiedyś ich spotkam.
13 wrz 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)