strona nr 1.
no i wreszcie stało się to, co miało się już dawno stać.
pierwsza strona napisana.
mówi się, że najgorzej jest zacząć...
ja tam nie jestem do końca przekonana co do tego powiedzenia.
pierwsze słowa przyszły łatwo, gorzej jest z następnymi.
mam nadzieję, że ten chwilowy zastój minie i wszystko pójdzie dalej.
a więc pisz Kluska, pisz!
7 gru 2011
6 gru 2011
5 gru 2011
senny poniedziałek za mną!
było źle.
słabo energetycznie,
bez chęci do robienia czegokolwiek.
lecz wieczorem energia powróciła.
3 godzinne tańce i praca nad moim ciałem
pomogły zakończyć dzień pozytywnie.
słabo energetycznie,
bez chęci do robienia czegokolwiek.
lecz wieczorem energia powróciła.
3 godzinne tańce i praca nad moim ciałem
pomogły zakończyć dzień pozytywnie.
4 gru 2011
bo przez skype'a się nie przytulisz.
mówić i słyszeć - patrzeć i widzieć.
wrażenia z minionego tygodnia, ciekawe przygody, rocznice
miny, uśmiechy, zabawne gesty.
wirtualna bliskość
- nienamacalna.
jakoś dzisiaj tak na smutno.
wrażenia z minionego tygodnia, ciekawe przygody, rocznice
miny, uśmiechy, zabawne gesty.
wirtualna bliskość
- nienamacalna.
jakoś dzisiaj tak na smutno.
1 gru 2011
30 lis 2011
wieczór wróżb.
wyszło, że pierwsza wyjdę za mąż.
szczęście w miłości ma dopisać.
a wybrańcem ma być filip.
a ja tam nie jestem przekonana co do tego filipa ;)
szczęście w miłości ma dopisać.
a wybrańcem ma być filip.
a ja tam nie jestem przekonana co do tego filipa ;)
28 lis 2011
jesienny wiatr i latawiec.
a ja znów bujam w obłokach.
bo romantycznie jak na razie może być tylko we snach.
ale co mi tam.
latawiec, wiatr i nie tylko ja.
bo romantycznie jak na razie może być tylko we snach.
ale co mi tam.
latawiec, wiatr i nie tylko ja.
27 lis 2011
leniwy powrót do rzeczywistości.
poziom motywacji do czegokolwiek jest bardzo niski.
pocieszeniem fakt, że za miesiąc święta.
gdzie ten śnieg?
pocieszeniem fakt, że za miesiąc święta.
gdzie ten śnieg?
25 lis 2011
domowe umilenie.
to domowa pizza, zrobiona przez mamę.
odwiedziny u dziadków,
interesujące rozmowy z tatą,
nauka angielskiego i tańce z Zuzką.
a do tego historie zakochanych,
którzy tworzą udaną parę.
dobrze mi być pośród nich te kilka dni.
chłonę to umilenie...
:)
odwiedziny u dziadków,
interesujące rozmowy z tatą,
nauka angielskiego i tańce z Zuzką.
a do tego historie zakochanych,
którzy tworzą udaną parę.
dobrze mi być pośród nich te kilka dni.
chłonę to umilenie...
:)
23 lis 2011
20 lis 2011
pracowito-imprezowy weekend
dobiega końca.
portugalsko-piłkarskie towarzystwo
rozbawiło mnie w trakcie weekendu nie raz.
a tak poza tym to jest do przodu ;)
4 dni!
portugalsko-piłkarskie towarzystwo
rozbawiło mnie w trakcie weekendu nie raz.
a tak poza tym to jest do przodu ;)
4 dni!
18 lis 2011
16 lis 2011
robię to co kocham.
4 dni w tygodniu moje serce bije szybciej.
oddech jest niemiarowy
a kroki stają się rytmiczne.
4 dni w tygodniu korzystam z przywileju zamknięcia oczu.
poruszam ciało sposobem dotąd nieznanym.
tracę się w wolności i nieprecyzji ruchu.
to wszystko pozwala zapomnieć o tęsknocie.
oddech jest niemiarowy
a kroki stają się rytmiczne.
4 dni w tygodniu korzystam z przywileju zamknięcia oczu.
poruszam ciało sposobem dotąd nieznanym.
tracę się w wolności i nieprecyzji ruchu.
to wszystko pozwala zapomnieć o tęsknocie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)