14 lis 2011

10 lis 2011

5 lis 2011

co to był za dzień.

show się udało, projekt zaliczony.
wieczór upłynął na rozmowach.
bo szczerości nigdy za wiele.
nie pozostaje nic innego
jak powiedzieć: dobranoc.

1 lis 2011

pierwszy dzień listopada.

pamięć o tych, których zabrakło.
spacer, którego nie było.
granatowy płaszcz w kratę.
rodzinne krótkochwile.
wspólny bajkowy śmiech.
tajemnica technicznych nowinek
i zimny jesienny zmierzch.

31 paź 2011

na co czekamy?

na gotującą się wodę w czajniku.
na mroźną zimę i śnieg.
na spotkanie dwóch dłoni.
na smak przygody.
na rutynę codzienności.
na spełnienie marzeń.
na kolejny sukces.
na słońce po deszczu.
na co jeszcze?

30 paź 2011

jesienne łaziska...

chodniki usłane żółtymi liśćmi
hałda nabierająca ciemnozielonych barw
bukowy las ubrany w wielokolorowy szal.

parę dni oddechu w moim miejscu na świecie.
lubię ten stan...

27 paź 2011

niespodzianka nr 2

tym razem na miło.
pozytywna informacja poprawiła mi trochę humor.

a tak poza tym to czekam na sobotę.
piątkowy dzień z Ulką uprzyjemni mi oczekiwanie.

bo na smutki najlepsza odrobina miłości.

26 paź 2011

niespodzianka!

szkoda tylko, że zamiast uśmiechu jest niemiłe zaskoczenie i postawienie przed faktem dokonanym.
eh... to życie!

jedyne co dziś pewne to fakt, że mam Dzm.